Clicky

Przezwyciężyć strach

Przezwyciężyć strach

 - Wiara a nie starch
Jesteś tutaj: Wyzwania Życiowe >> Przezwyciężyć strach 2
(Przeczytaj Przezwyciężyć strach Część 1 najpierw)

Przezwyciężyć strach – moja osobista historia
Nigdy mnie nie uczono, żeby przezwyciężać strach, raczej był on wrośnięty we mnie od najmłodszych lat. Moi rodzice byli religijni, ale różnych wyznań. Mój ojciec, katolik, dominował w rodzinie i katolicyzm był sposobem na życie w naszej rodzinie. Pierwsze osiem lat mojej edukacji spędziłem w szkole katolickiej. To co wyniosłem z domu i z kościoła to wiara, że jeśli nie będę dobry – pójdę do piekła. To wystarczyło, aby rozwinął się we mnie strach – wszystko kończyło się grzechem i piekłem! Spowiedź, skrucha i żal za grzechy miały mnie wyratować, ale to było krótkoterminowe rozwiązanie. Nie rozumiałem duchowego pojęcia śmierci, a to co słyszałem wyolbrzymiało jeszcze bardziej mój lęk przed śmiercią.

One night, when I was about thirteen, I was about to drift off to sleep when I heard, "If you go to sleep, you will die!" I sat up in the bed to see who might have said it, but no one was there. So, I laid back down, passed it off as a bad dream, and hoped for sleep to come, but it didn't. Instead, I heard it again. That time fear consumed me. I broke into a cold sweat and began to shake. I called out to my mom and she came running, sat besides me, and held me. When I told her what had happened, she comforted me, reassured me, and then laid beside me until we both drifted off to sleep. I woke up thinking, "Wow. That was really weird. It felt real, but I'm still alive. I didn't die so that's that!" But it wasn't. In fact, it continued for the next 20 years of my life. I could never predict when it was going to happen. It was not an every-night occurrence so it always caught me off guard. And it always sent me into a full state of panic. I never again called out to my mom and I never told anyone about any of these events.

Pewnej nocy, kiedy miałem około trzynastu lat, gdy prawie zasypiałem, nagle usłyszałem: „Kiedy zaśniesz, umrzesz!” Usiadłem na łóżku, żeby zobaczyć kto to powiedział, ale nikogo nie było. Więc, położyłem się, mając nadzieję, że był to po prostu zły sen i miałem nadzieję, że zaraz zasnę. Sen jednak nie nadchodził. Zamiast tego, znów usłyszałem głos. Tym razem strach zwyciężył nade mną. Oblałem się potem i zacząłem się trząść. Zawołałem mamę – przybiegła natychmiast, usiadła koło mnie i objęła mnie. Kiedy jej wszystko opowiedziałem, pocieszyła mnie i położyła się koło mnie, aż obydwoje zasnęliśmy. Kiedy się obudziłem, pomyślałem: „O rety. To było dziwne. Wydawało się takie prawdziwe, a przecież cały czas żyję. Nie umarłem, a więc koniec z tym!” Niestety jeszcze przez ponad 20 lat borykałem się z tym. Nigdy nie mogłem przewidzieć kiedy to się stanie. Nie zdarzało to się każdej nocy, więc zazwyczaj zdarzenie to zaskakiwało mnie. Porażał mnie wtedy paniczny strach. Nigdy później nie zawołałem po mamę, ani nigdy nikomu o tym nie powiedziałem.

Opuściłem kościół, gdy miałem koło 20-stu lat. Byłem wściekły na Boga, który trzymał mnie na tych ruchomych piaskach, który nie był ani kochającym, ani troskliwym Bogiem, ale surowym i nigdy niezadowolonym. Zdobyłem tytuł licencjata w nauczaniu szkolnym, a potem tytuł magistra na pedagogice. Miałem dużo psychologii, ale nigdy nie nauczyłem się jak przezwyciężyć strach, chociaż szukałem odpowiedzi na każdym możliwym kursie dostępnym na uczelni. W wieku trzydziestu lat, strach zaczął ogarniać większość dziedzin mojego życia i nasilił się. Ożeniłem się, urodziła się nam córeczka, potem syn. Na zewnątrz moje życie było cudowne, ale wewnętrzny guz strachu rozrastał się. Nigdy nie czułem pokoju, i chociaż wypełniałem dzień zajęciami, aby nie mieć czasu na myślenie, nie potrafiłem zagłuszyć strachu.

Pewnego dnia, brat usiadł ze mną i powiedział: „Bóg Biblijny nie jest tym bogiem, którego poznaliśmy będąc dziećmi. Powinniśmy byli czytać Pismo Święte, wtedy byśmy dostrzegli różnicę. On naprawdę nas kocha , On nas uzdrowi, i wyzwoli.” To był pierwszy raz, kiedy mała iskierka nadziei pojawiła się w moim sercu i to wystarczyło, abym sięgnął do Biblii. Powróciłem do kościoła, ale trzymałem się z daleka od denominacji zarówno mojego ojca jak i mamy. Zajęło mi kilka lat studiowania i uczenia się, zanim zrozumiałem, że lęki te miały kontrolę nad moim życiem ponieważ pozwalałem im na kontrolę. W końcu zrozumiałem, że mój strach nie był zamierzony dla mnie przez Boga. Raczej, On pragnął abym Mu zaufał, powierzył Mu siebie i był pewny wiecznego życia z Nim.

Pewnego wieczoru, położyłem się spać i znów usłyszałem: „Jeżeli zaśniesz, umrzesz!” Tym razem usiadłem na łóżku, zastanawiając się czy wierzyć w to co usłyszałem, czy w to czego dowiedziałem się z Biblii. Zrozumiałem, że nie mam nic do stracenia. Po raz pierwszy w życiu, skonfrontowałem się ze swoim strachem i głośno powiedziałem: „To jest kłamstwo i było to kłamstwem przez całe moje życie! Dręczyłeś mnie po raz ostatni, ponieważ powierzam swoje życie Bogu. Jeżeli będzie Jego wolą aby mnie zabrać, przyjmę to, bo wiem, co mnie czeka. Jestem zmęczony i mam dosyć tych kłamstw, które kradną mój spokój. Nie zgadzam się na to, aby one kierowały moim życiem, ponieważ jest to sprzeczne z wolą Bożą. Dzisiaj zmieniam sposób myślenia. Mój umysł jest teraz przemieniany i pod kontrolą Boga.” Strach chciał wzmocnić swój atak, ale usłyszałem inny głos: „Szatan nienawidzi kiedy się uśmiechasz, więc kiedy z uśmiechem pójdziesz spać, rozczarujesz go.” Uśmiechnąłem się, podziękowałem Bogu z całego serca, położyłem się i zasnąłem.

Czy od razu wszystko zniknęło? Czy odniosłem zwycięstwo nad wszystkimi lękami? Wierzę, że tak, choć bitwa w moim umyśle jeszcze przez pare miesięcy trwała. Bóg był wierny i pomagał mi rozpoznawać kiedy reaguje starymi przyzwyczajeniami. Za każdym razem, świadomie podejmowałem decyzję, aby nie wierzyć temu co jest w moim umyśle, tylko Słowu Bożemu. W Ewangelii Jana 8: 31-32 jest napisane: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Minęło już 30 lat, odkąd usiadłem w swoim łóżku i stawiłem czoła strachowi. Tyle samo lat spędziłem nie dopuszczając do siebie nowych sposobności na atak strachu. Z pomocą Ducha Świętego strzegę swojego systemu wiary!

Czy borykasz się z problemem strachu? Psalm 34:5 mówi: „Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi.” Bóg pragnie cię wyzwolić, a więc proś Go! Dlaczego by nie zanieść tego strachu Bogu? Jeżeli nigdy wcześniej nie doświadczyłeś osobistej relacji z Bogiem, możesz w tym momencie zacząć. Przezwyciężenie każdego strachu jest możliwe, ale wcześniej musimy zostać dziećmi Bożymi. On jest tylko o modlitwę stąd.

Pomódl sie teraz


Czy podoba Ci się to, co przeczytałeś/przeczytałaś na naszej stronie? Jeśli tak, to podziel się tym z innymi, używając poniższych portali: Czym są portale społecznościowe?




Znajdź nas na:




English  
Social Media
Znajdz nas na:

Podziel sie:


Życiowe wyzwania

Trening radzenia sobie z gniewem
Poczucie własnej wartości
Późna aborcja
Lęk przed separacją w dzieciństwie
Żałoba
Zespół poaborcyjny
Osobowość borderline
Relaks, Odprężenie
Poronienie Statystyki
Additional Content To Explore...

Czy nauka może udowodnić istnienie Boga?
Czy filozofia może udowodnić istnienie Boga?
Czy Biblia jest prawdziwa?
Kim jest Bóg?
Kim jest Jezus?
Która religia?
Jak mogę wzrastać w Bogu?
Popularne tematy
Uzdrowienie
 
 
 
Szukaj
 
Add Przezwyciężyć strach to My Google!
Add Przezwyciężyć strach to My Yahoo!
XML Feed: Przezwyciężyć strach
Wyzwania Życiowe Strona glówna | O nas | Nawigacja strony
Copyright © 2002 - 2018 AllAboutLifeChallenges.org, Wszelkie prawa zastrzezone.